Farba, wena, kobieta
BIELSKO-BIAŁA, MUZEUM W BIELSKU-BIAŁEJ, UL. WZGÓRZE 16
Bielską wystawę z powodzeniem można uznać za postscriptum do opisywanej parę miesięcy temu ekspozycji "Przeoczenie".
Pokaz portretów kobiet malowanych na przełomie XIX i XX wieku". Tam też chodziło o kobiety malowane przez kobiety,
ale w innych czasach i okolicznościach. Minął wiek z okładem, a sztuka uległa radykalnej przemianie.
Panie zawojowały uczelnie artystyczne oraz rynek sztuki. Kiedy stają za sztalugami, nikt nie stuka się w czoło
i nie radzi spełniać się w kuchni tudzież przy prasowaniu. Nie muszą już, jak ich poprzedniczki,
okupować kariery masą wyrzeczeń. Wszystkie trzy damy, których prace obejmuje wystawa, ukończyły uczelnie artystyczne,
regularnie wystawiają i sprzedają obrazy - słowem robią to, za co artystki z przełomu XIX i XX wieku dałyby się pokroić.
Na dodatek malują, co chcą i jak chcą. Odkrywają swoją i cudzą kobiecość, snując fascynującą opowieść, o której sto lat temu nie mogło być mowy.
Dlatego jak najgoręcej zachęcam do obejrzenia wystawy... panów. Być może znajdą tam odpowiedzi na pytania a propos płci przeciwnej,
które od dawna nie dawały im spokoju. Po setkach lat marudzenia, że nie potrafią zrozumieć kobiet, wreszcie mają okazję odkryć tajemnicę.
KOBIETY MALUJĄ KOBIETY. JOANNA SIERKO-FILIPOWSKA, KATARZYNA SZYDŁOWSKA, MARTTA WĘG. WYSTAWA CZYNNA DO 24 KWIETNIA.

artykuł zamieszczony w magazynie Weranda, nr 3(99)/2011
|